• Muzeum Kaszubskie
    Muzeum Kaszubskie

    Historia Muzeum Kaszubskiego związana jest z osobą jego twórcy i pierwszego kustosza Franciszka Tredera oraz jego pasją kolekcjonerską i naukowo-badawczą. Ten wielce zasłużony Syn Ziemi Kaszubskiej już od młodych lat brał udział w życiu społecznym i kulturalnym Regionu.

  • Z Gazety Kartuskiej
    Z Gazety Kartuskiej

    "...Niechże więc powiększa się grono osób, owianych duchem ratującym skarby ginących form kultury ludowej, a zarazem duchem twórczym, budzącym w dzisiejszych warunkach stokroć korzystniejszych nowe zdobycze kultury rodzimej, mające ukwiecić i upiększyć naszą szarą, codzienną walkę o byt."

 

Aktualności

 

Ekspozycja

 

Godziny otwarcia

 

Cennik

Eksponat miesiąca - grudzień

 

SZOPKA GWIAZDKOWA

 

Autor: Leon Okrój

 

Miejsce powstania: Karwieńskie Błota

 

Rzeźba przedstawiająca stajenkę z drzwiczkami, którymi można ją zamknąć jak skrzynkę. Wewnątrz niej znajdują się drewniane i gliniane figurki. Niektóre z nich mają na sobie kolorowe kawałki tkaniny imitujące ubrania.

 

Na samym tyle szopki znajdują się diabeł (z lewej strony), śmierć z kosą (z prawej strony) i anioł pomiędzy nimi, który dzierży transparent z napisem: „Onn zbawi świat”. Oprócz nich w szopce umieszczono Świętą Rodzinę, Trzech Królów, pasterzy oraz zwierzęta wykonane z gliny: dwa wielbłądy po lewej i prawej stronie, owieczki w centrum, ptaszki. Szopka pokryta jest farbą olejną, posiada białe tło, na którym naniesiono ornament w postaci falistych linii i kwiatów, m.in. tulipany i róże. Dodatkowo, na drzwiczkach namalowano drzewa, wilka (lewa część) i konia (prawa część).

 

 

 

 

 

Boże Narodzenie zwane na Kaszubach - Godë, jest jednym z ważniejszych świąt w tradycji kaszubskiej. Ten szczególny czas obchodzono w przeszłości różnie, zawsze jednak związany był z radością, barwnymi pochodami, zabawami, wróżbami i życzeniami. Dzisiaj kojarzy się nam również z szopką i choinką. Choinka jest najnowszym, XIX - wiecznym, elementem tych Świąt, który wyparł snop słomy lub zboża – dawniej, symbol obfitości, stawiany w izbie podczas Wigilii. Bardzo często podwieszano wcale nie jemiołę, co współcześnie jest bardzo modne, a tzw. podłaźnik. Podłaźniki były wykonywane samodzielnie z gałązek świerkowych i ozdób. Z kolei na terenie północnych Kaszub była to po prostu ryba - kur morski, która podwieszana była pod sufitem. To co przetrwało z tradycji kaszubskiej do dzisiaj to między innymi wiara w to, że w wigilijną noc zwierzęta przemawiają ludzkim głosem i nie należy ich pod groźbą śmierci podsłuchiwać.

 

W tej późniejszej tradycji kaszubskiej- świąteczna choinka – zwana danką – przystrajana była własnoręcznie wykonanymi ozdobami w dzień Wigilii. Ozdoby te tworzyły głównie dzieci, one też ubierały drzewko. Niepowtarzalny klimat stwarzali kolędnicy (nazywani Gwiazdką lub Gwiżdżami), którzy wędrowali od Wigilii do Trzech Króli. Niekiedy cały pochód, z Gwiżdżem na czele, liczył kilkunastu młodzieńców przebranych za symbolizujące dostatek, zdrowie i płodność zwierzęta.

 

Prezenty na Kaszubach rozdawał gwiazdor. Obdarowywał głównie słodyczami. Niekiedy wykonywano zabawki z łupin orzecha włoskiego, W poprzek łupiny przewiązuje się dwa albo cztery razy wokoło mocną nitkę, wpuszczając ją w wycięte rowki. Między te nitki wsuwa się płaski patyczek dość mocny, a tak długi, aby jednym końcem opierał się o brzeg łupiny, a drugim dłuższym wystawał na 1 — 2 cm ponad wycięty otwór w końcu orzecha. Gdy po wystającym końcu tego patyczka potrąca się palcem, drugi jego koniec spada na brzeg łupki, wydając charakterystyczne terkotanie. Zabawki te wykonywało się szczególnie w okresie Bożego Narodzenia. Dzieci też same robiły rodzaj bąka z ziemniaka i orzecha laskowego. Te bogatsze prezenty przyniósł dopiero XX wiek.

 

Warto też wspomnieć o Sylwestrze i Nowym Roku, bo Kaszubi zwykli sobie robić w tym czasie psikusy. Sąsiadom zdarzało się rano obudzić, a na podwórzu brakowało furty lub bramy, którą sąsiad gdzieś chował. Takie żarty wykonywano jeszcze nie tak dawno. Ludzie odbierali to jako serdeczność, a śmiechu było co nie miara.

 

Dawniej istniał zwyczaj strzelania z batów w celu wypędzenia hałaśliwie Starego Roku, pasterze zaś trąbili na rogach i bazunach.

 

W okresie od 26 grudnia do 6 stycznia po domach chodzili szopkarze, niekiedy Trzej Królowie. Było to trzech dorosłych mężczyzn z szopką na szelkach z własnoręcznie wykonanymi tekturowymi kukiełkami. Poza tym te dni upływały na biesiadowaniu. Przygotowywano też ponownie wypiek świeżego chleba oraz rogali, bo dzień przed 6 stycznia był tak zwanym dniem szczodraka. A wywodzi się to z bardzo starej tradycji nawiązującej do postaci pastuszków. Tacy pastuszkowie chodzili od gospodarza do gospodarza z najlepszymi życzeniami, a ci odwdzięczali się rogalami. Każdy z odwiedzających kolędników brał według praktykowanego zwyczaju jednego rogala w każdym domu. Zdarzało się, że kolędnicy otrzymywali czasem kiełbasę, mięso, owoce, a nawet pieniądze.

 


Obecnie na Kaszubach kultywowany jest zwyczaj chodzenia z szopką od pierwszego dnia adwentu. Wygląd szopki jednak odbiega od pierwowzorów. Najstarsze z nich miały we wnętrzu prostej stajenki (noszonej przez szopkarza na szelkach) ruchome kukiełki wykonane z papieru i tkanin. Wielu twórców ludowych wyrabia artystyczne w formie różnorodne szopki - z rzeźbionymi i malowanymi postaciami - bohaterami zdarzeń w Betlejem. Na Kaszubach wykonują je głównie artyści ludowi – rzeźbiarze, których prace może podziwiać m.in. w zbiorach Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.

 

Aktualności

05 czerwiec 2019
Szanowni Państwo, 13 czerwca (czwartek) o godz. 18.00  w Muzeum Kaszubskim im. Franciszka Tredera odbędzie się wernisaż prac malarskich o tematyce przyrodniczo-łowieckiej Krzysztofa Grebasza. Współ...
05 czerwiec 2019
  Czasowa wystawa haftu kaszubskiego szkoły żukowskiej na Uniwersytecie Gdańskim       30 maja b.r. na Uniwersytecie Gdańskim odbył się wernisaż wystawy Haft kaszubski szkoły żukowskiej.   Wyda...

Muzeum Kaszubskie im. Franciszka Tredera w Kartuzach
Copyright © 2012

Projekt i wykonanie: Projekt i realizacja: StudioArt.biz