• Muzeum Kaszubskie
    Muzeum Kaszubskie

    Historia Muzeum Kaszubskiego związana jest z osobą jego twórcy i pierwszego kustosza Franciszka Tredera oraz jego pasją kolekcjonerską i naukowo-badawczą. Ten wielce zasłużony Syn Ziemi Kaszubskiej już od młodych lat brał udział w życiu społecznym i kulturalnym Regionu.

  • Z Gazety Kartuskiej
    Z Gazety Kartuskiej

    "...Niechże więc powiększa się grono osób, owianych duchem ratującym skarby ginących form kultury ludowej, a zarazem duchem twórczym, budzącym w dzisiejszych warunkach stokroć korzystniejszych nowe zdobycze kultury rodzimej, mające ukwiecić i upiększyć naszą szarą, codzienną walkę o byt."

 

Aktualności

 

Ekspozycja

 

Godziny otwarcia

 

Cennik

Katyń – miejsce zbrodni dokonanej także na żołnierzach z Kaszub

Często spotykamy się z określeniem Kaszubski Katyń. Mowa najczęściej jest o Piaśnicy, miejscu straceń około 12.000 osób, głównie przedstawicieli inteligencji pomorskiej.
Eksterminacje i represje ludności stanowiły nieodłączną część działań nazistów podczas II Wojny Światowej. Kaszubi podlegali im tak samo jak reszta społeczeństwa polskiego, mniejszości etnicznych i religijnych. Szczególnie dotkliwie dotknęły one najbardziej aktywnych lokalnych działaczy politycznych, religijnych, kulturalnych i społecznych. Przyczyny takiego stanu rzeczy upatrywać można w postrzeganiu tych grup społecznych jako ostoi polskiego patriotyzmu. Wojsko i policja niemiecka na podstawie list sporządzanych jeszcze przed zainicjowaniem działań wojennych rozpoczęła aresztowania, internowania oraz rozstrzeliwania. Częstym miejscem dokonywania egzekucji były kaszubskie lasy: okolice Piaśnicy, Kalisk, Borowa, Szadego Buku w pobliżu Egiertowa czy też Kartuz (np. przy drodze na Kościerzynę). Nie należy zapominać, że wiele Kaszubów ginęło w bardziej odległych regionach kraju, w tym w różnego rodzaju obozach, a także w lesie koło Katynia oraz w siedzibach NKWD w Charkowie i Kalininie (obecnie Twer).

Jesteśmy winni pamięci o ludziach, którzy za niezłomną wierność Polsce zapłacili życiem. Do dziś nie znamy nazwisk wszystkich ofiartego bestialskiego mordu.

W tym roku miałam przyjemność spotkać się z nieznajomym, który zaprezentował mi pamiątkępo żołnierzu wojska polskiego, wykonaną w 1940 r.w obozie w Starobielsku. Jest to drewniany krzyż zdobiony- rytymotywami kaszubskimi tj. palmetą i rozetą. Gość muzeum, szukał informacji o Kaszubie, który znajdował się w tym obozie i informacji czy przeżył?

Według ustaleń historyków spośród 250 tys. Polaków wziętych do sowieckiej niewoli, blisko 15 tys. oficerów, funkcjonariuszy policji, żandarmerii, straży więziennej i Korpusu Ochrony Pogranicza umieszczonych zostało w trzech tzw. obozach specjalnych: Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Z tych trzech obozów ocalało tylko 395 osób wśród nich ks. Kamil Kantak przyjaciel Franciszki Majkowskiej.

--

Ksiądz Kamil Kantak urodził się w 1881 r. w Luboni. Już od najmłodszych lat angażował się w sprawy Pomorza – chociażby w czasie nauki – działając w ruchu filomackim. Obejmując wikariat w Poznaniu (1910) czynnie uczestniczył w działaniach ruchu młodokaszubskiego na Pomorzu. Kontakty pomorskie nawiązał już wcześniej, gdy w 1908 r. został współpracownikiem czasopisma „Gryf”, współpracując z przywódcą ruchu młodokaszubów Aleksandrem Majkowskim. W 1926 r. objął Katedrę Historii Kościoła w Seminarium Duchownym w Pińsku. W 1939roku ewakuował się razem z oddziałami Wojska Polskiego, które zostały wzięte do niewoli. Przebywał w obozie w Kozielsku. Księdza Kamila uratowało obywatelstwoWolnego Miasta Gdańska. Został przetransportowany do obozu w Griazowcu, w którym przebywał do 1941 r. Uwolniony z obozu ks. Kamil zgłosił się do formującej się armii polskiej gen. Andersa.

 

Różne były drogi do niewoli radzieckiej żołnierzy polskich pochodzących z Kaszub.

W końcu sierpnia 1939 r. zostały z Pomorza ewakuowane w głąb Polski: Centrum Wyszkolenia Kawalerii i Centrum Wyszkolenia Żandarmerii z Grudziądza, Szkolny Batalion ze Świecia, Centrum Wyszkolenia Lotniczego nr 2 oraz Oficerska Szkoła Marynarki Wojennej z Bydgoszczy i Szkoła Podchorążych Artylerii z Torunia. Ponadto zgodnie z opracowanym planem ewakuacji ludności cywilnej zakładano wywóz rodzin wojskowych oraz urzędników państwowych. Ewakuowano ich głównie na tereny południowo-wschodnie województwa lubelskiego (Chełm, Hrubieszów, Tomaszów Lubelski, Włodawa, Zamość) oraz na tereny województwa wołyńskiego i lwowskiego. Ogromna większość tej ludności znalazła się po 17 września 1939 r. na terenach zajętych przez ZSRR. Wiele z tych osób, pomimo, że była cywilami została aresztowana jak chociażby Aleksander Leszczyński -naczelny dyrektor Linii Żeglugowych Gdynia-Ameryka. Uwięziony w obozie w Starobielsku, podzielił los jeńców tego obozu wiosną 1940 r.

Pierwszy, granicy wschodniejbronił Korpus Ochrony Pogranicza, w którym służbę pełnili także Pomorzanie osiedli na tym terenie.

Niektórzy Kaszubi otrzymali powołanie do jednostek zmobilizowanych na wschodnich i centralnych regionach Polski. Tak było w przypadku Alojzego Junga - przedwojennego nauczyciela ze szkoły podstawowej w Zgorzałem. W chwili wybuchu wojny,otrzymał powołanie do wojska w okolice Kutna, w randze podporucznika. Z 200-osobowym oddziałem przemierzył całą Polskę aż na Polesie, gdzie napadło na nich wojsko sowieckie. Oddział uległ rozbiciu. Cudem uniknął internowania i śmierci. Inny Kaszuba Jan Maliszewski z Lipusza walczył pod Janowem Lubelskim. Jego rodzina została przesiedlona do Lidy (obecnie Białoruś). Niestety żona Marta z domu Brylowska, pochodząca z Kartuz wraz z czwórką synów została wywieziona na Sybir. Dopiero po wojnie powróciła wraz z dwoma synami do Kartuz.
Do niewoli sowieckiej dostali się także żołnierze 66. Kaszubskiego Pułk Piechoty im. Marszałka Józefa PiłsudskiegoW początkowej fazie formowaniapułku ( w latach 1920-1921) służyli w nim sami Kaszubi. W kampanii wrześniowej pułk wziął udział w Bitwie nad Bzurą, a ostatnią walkę stoczył pod Iłowem (obecnie wieś w woj. mazowieckim), w dniu 17 września 1939 roku. W tym dniu resztki pułku zostały okrążone przez nieprzyjaciela. Ciekawostką jest, że żołnierzom, na rozkaz płk Stefana Michalskiego, udało się zakopać sztandar, by nie trafił w ręce wroga. Mimo ukrycia, sztandarzostał odnaleziony przeznieprzyjaciela i do kraju powrócił dopiero w 1967 r.

18 września 1939 r. pułk został rozbity przez wojska niemieckie,otrzymał rozkaz ewakuowania do Puszczy Kampinoskiej. Nie wszystkim udało się przedostać, zostali internowani i przekazani przez Niemców – Rosjanom.

 

Pomorzaniezasilali także PomorskąBrygadę Kawalerii, która miała swój ośrodek zapasowy w Garwolinie. Ośrodek ten służył do wymieniania lub uzupełniania strat pułków pierwszorzutowych. Jednak gwałtowny rozwój sytuacji militarnej, powodował, że oddziały improwizowane rzucane były do walki na kierunkach najbardziej zagrożonych. 17 września 1939 r. oddziały z Ośrodka Zapasowego Pomorskiej Brygady Kawalerii prowadziły walki z oddziałami radzieckimi. Wobec ogromnej przewagi nieprzyjaciela dostały się do niewoli radzieckiej. Sytuację tą wspominał z Pomorskiej Brygady Kawalerii plutonowy rez. Franciszek Kwiatkowski: „Wywieziono ich samochodem. Ja w tym czasie przeszedłem do grupy szeregowych. Z naszych oficerów por. rez. Konkel (urzędnik pocztowy z Bydgoszczy) i ppor. rez. Kordczak z Nakła, nigdy już do domów nie wrócili. Nas szeregowych przez kilka dni oprowadzano bez jedzenia i picia. Spaliśmy w gołych stajniach i szopach, a następnie w Chyrowie załadowano do zamkniętych wagonów towarowych, kierując na wschód. W Samborze wraz z innymi żołnierzami z Bydgoszczy uciekłem”.

 

Na wschód oprócz Pomorskiej Brygady Kawalerii, w rejon Lublina zostało przeniesione lotnictwo Armii „Pomorze”. Gdy w dniu 17 września 1939 r. na terytorium Polski, walczącej z Niemcami hitlerowskimi wkroczyły od wschodu oddziały sowieckie, część lotników zdołała ujść do Rumunii, niestety część dostała się do niewoli radzieckiej. Podobnie większość kadry oficerskiej i szeregowych 81 dywizjonu pancernego Armii „Pomorze” w związku ze zniszczeniem w trakcie działań bojowych sprzętu, została skierowana 7 września w rejon Brześcia, a następnie do Łucka. Tam miała otrzymać nowe wozy bojowe. Jak wiemy, nie doszło do tego, gdyż Brześć jak i Łuck zostały zajęte przez Rosjan.

Dokładnie 22 września 1939 r.Brześć z rąk niemieckich przeszedł w ręce sowieckie.Aktu tego dokonał gen. Heinz Guderian przekazując miasto gen.SiemionowiKriwoszeinowi.Sowieci przejęli takżeduże ilości mienia wojskowego, szpitale z rannymi orazjeńcami polskimi, których nie zdążyli wyewakuować Niemcy.Wszpitalu w Brześciu nad Bugiemznajdował sięppłk Bolesław Ciechanowski, dowódca 64 pp., który zostałranny w okolicach Grudziądza. Po przekazaniu przez NiemcówszpitalaRosjanom, został aresztowany 25 października 1939 r., a następniewywieziony do jednego z obozów.Prawdopodobnie został zamordowany i figuruje na nieodnalezionej dotychczas tzw. białoruskiej liście katyńskiej.

Tego samego dnia, co Brześć, został zajęty Lwów (22 września 1939 r. )przez Rosjan. Aresztowanopolskich oficerów, policjantów i żandarmów, niektórych rozstrzelano.

W zawartym 28 września 1939 r. między ZSRR a III Rzeszą układzie o przyjaźni i granicach, którą ustalono na linii rzek Narwi, Wisły i Sanu, ustalono, że Polacy z ziem okupowanych przez III Rzeszę, znajdujący się w niewoli radzieckiej zostaną przekazani Niemcom. Natomiast Polacy z ziem okupowanych przez ZSRR znajdujący się w niewoli niemieckiej – ZSRR.

Według różnych źródeł Niemcom przekazano w 1939 r. – 42 492 osoby. Tak jak wiemy, wielu osób losy, pozostały nie wyjaśnione. Znaczna część internowanych nadal pozostała w różnego rodzaju obozach, inni trafili do tworzonej Armii gen. Andersa. Ilu było Kaszubów nie wiemy.

Rosjanie, żołnierzy polskich umieścili w trzech obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Ich lokalizacja znajdowała się w ustronnych miejscach.

Obóz w Kozielsku (obwód smoleński) zorganizowany został w kompleksie zabudowań poklasztornych (kilku cerkwi i innych budynków), otoczony trzymetrowym murem i fosą.

W obozie przebywało ponad 4,5 tysiąca Polaków. Komendantem obozu był straszy lejtnant bezpieczeństwa państwowego Wasilij Korolow.

Obóz w Starobielsku został usytuowany w byłym klasztorze żeńskim i w dwóch domach w Starobielsku przy ul. Wołodarskiego (tam osadzono generałów) oraz przy ulicy Kirowa (tam przebywali pułkownicy i podpułkownicy). W obozie więziono blisko 4 tys. osób. Komendantem był kapitan b.p. Aleksander Bierieżkow.

Obóz w Ostaszkowie był największym obozem specjalnym, przeznaczonym głównie dla funkcjonariuszy policji i żandarmerii. Funkcjonował na wysepce Stołbnyj jeziora Seliger, w budynkach poklasztornych monasteru Niłowa Pustyń (11 km od Ostaszkowa). Przebywało w nim 6,3 tys. Polaków.

Mordu na Polakach dokonanona mocy decyzji z 5 marca 1940 r. Biura Politycznego Komitetu Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) w skrócie BP KC WKP(b) na wniosek szefa NKWD Ławrientija Berii o wymordowanie 25 700 Polaków – jeńców wojennych, internowanych oraz więźniów z więzień na terenie tzw. Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Transporty Polaków z obozów rozpoczęły się 3 kwietnia 1940 r.Jako pierwszych wywożono oficerów z Kozielska. Ogółem zamordowanych zostało 4410 jeńców w lesie w pobliżu Katynia (ocalało 178).

Jeńcy z Ostaszkowa przewożeni byli do więzienia NKWD w Kalininie (Twer). Miejscem pochówku ciał był las koło wsi Miednoje. Ogółem zamordowano 6 314 osób (ocalało 127).

Natomiast ze Starobielska jeńcówwywożono do Charkowa, gdzie trafiali do więzienia NKWD, w którym byli mordowani. Krępowano im ręce i zabijano strzałem poniżej potylicy przy uprzednio wykopanych dołach. Łącznie zginęło 3 739 jeńców ze Starobielska (ocalało – 90). Historia tak jak wiemy, była przez wiele zakłamana. Rosjanie starali się przerzucać winę na żołnierzy niemieckich.

Informację o miejscu pogrzebania ciał zamordowanych polskich jeńców, po raz pierwszy usłyszaław 1942 r. grupa Polaków z niemieckiej organizacji Todta, pracujących przy budowie obiektów wojskowych w okolicy Katynia. Niemcy dopiero w 1943 r. za pośrednictwem berlińskiego radia podali komunikat o zbrodni. Winą obarczano NKWD ZSRR. Listy, zidentyfikowanych podczas ekshumacji prac, drukowane były w „Nowym Kurierze Warszawskim” oraz „Gońcu Krakowskim” Sporządzane w pośpiechu, zawierały niekiedy błędne informacje. Materiały zgromadzone podczas niemieckiej ekshumacji przewiezione zostały do Krakowa, do Instytutu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki. Polacy nielegalnie sporządzili ich kopie. Dopiero w 1991 r. zostały odnalezione i przechowywane obecnie w Instytucie Katyńskim w Krakowie.

Temat Katynia podejmowali często Polacy żyjący na emigracji (Józef Czapski, Stanisław Swianiewicz, Bronisław Młynarski),a także powstały monografie naukowe.

Światełko w tunelu do wyjaśnienia zbrodni pojawiło się za czasów rządu Michaiła Gorbaczowa. Podpisał on z Wojciechem Jaruzelskim„Deklarację o współpracy w dziedzinie ideologii, nauki i kultury”. Jednym z jej rezultatów było utworzenie komisji złożonej z historyków Polski i ZSRR mającej wyjaśnić m.in. sprawę katyńską. Jednak władze ZSRR nie zdecydowały się na ujawnienie prawdy.

Przełom nastąpił w 1990 r., kiedy władze radzieckie pozwoliły polskim historykom na kwerendę w aktach Specjalnego Archiwum i w Centralnym Państwowym Archiwum Naczelnego Zarządu Archiwów przy Radzie Ministrów ZSRR.

W 1990 r. sowiecka prasa opublikowała komunikat o odnalezieniu przez Natalię S. Lebiediewową nowych dokumentów, które potwierdzały fakt rozstrzelaniapolskich oficerów przez NKWD. Personalnie obciążano Ławrientija Berię i Wsiewołoda Mierkułowa.

14.10.1992 r. naczelny archiwista Federacji Rosyjskiej prof. Rudolf Pichoja przekazał Lechowi Wałęsie kolejne dokumenty m.in. wniosek Berii o wymordowanie 25 700 polskich jeńców wojennych, internowanych oraz więźniów. Kolejną partię materiałów przywiozła z Moskwy w 1992 r. delegacja Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych RP. Pomimo tego, do dzisiaj nie brakuje w Rosji historyków, którzy winą za to ludobójstwo obarczają Niemców.Dla wielu Rosjanprawda o zbrodni katyńskiej wyszła na światło dzienne dzięki filmowiAndrzeja Wajdy pt. „Katyń”, który został zaprezentowany w Moskwie w 2008 r.

Ponadto ogólnopolski projektu "Katyń… ocalić od zapomnienia, którego celem jest posadzenie 21.473 drzew ( każde z nich upamiętnia jedną z ofiar zbrodni katyńskiej)przywrócił w przestrzeni publicznejpamięć o zamordowanych oficerach wojska polskiego, policjantach, także tych, którzy przed wojną urodzili się lub pracowali na Kaszubach. Jednym z nich byłbratanek Prezydenta RP Ignacego Mościckiego, który przed wybuchem wojny światowej pełnił funkcję nadleśniczego Nadleśnictwa Kartuzy. Stanowisko to objął w 1931 r. i sprawował je do 1939 r.

Sobiesław Maria Mościcki urodził się 13 sierpnia 1900 r. w Rogaticy (obecnie Bośnia). Szkołę powszechną i gimnazjum ukończył w Rzeszowie. Jako siedemnastolatek wstąpił do Polskiego Korpusu Posiłkowego na Kresach. Po ucieczce z internowania dotarł do Francji, gdzie w Camp-Ruchard ukończył szkołę aspirantów podchorążych. Już jako porucznik w 1919 r. wraz z armią gen. Hallera dotarł do Polski. Brał udział wwojniepolsko-bolszewickiej. Po zakończeniu działań wojennych ukończył studia leśne na Uniwersytecie Poznańskim. W 1924 r. rozpoczął pracę w Lasach Państwowych. W 1931 r. został powołany na stanowisko nadleśniczego Nadleśnictwa Kartuzy, które piastował aż do II wojny światowej. Gdy wybuchła wojna służył jako kpt. w 8 dywizjonie żandarmerii Wojska Polskiego. Trafił do niewoli sowieckiej i w 1940 r. i w wieku 40 lat został zamordowany w Charkowie.

W dniu 9 września 2014 r. w siedzibie Nadleśnictwa Kartuzy odbyła się uroczystość posadzenia Katyńskiego Dębu Pamięci, uwieczniającego postać kpt. inż. Sobiesława Marii Mościckiego.

W uroczystości tej wzięli udział Helena i Henryk Król, córka i syn Józefa Króla, leśniczego leśnictwa Kolańska Huta zmarłego z wycieńczenia w 1947 r. w jednym z obozów w głębi ZSRR.

Inną ofiarą zbrodni katyńskiej był Leona Zielonka. Urodził się 21 stycznia 1895 roku. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Załakowie. Był przodownikiem policji państwowej (odpowiednik sierżanta policji ówcześnie) w Goręczynie. Zamordowano go 22 kwietnia 1940 r. w Twerze.Wg Stowarzyszenia Rodzina Katyńska Leon Zielonka jest na liście NKWD (tzw. liście śmierci) pod poz. 32, nr 045/3 z 22 kwietnia 1940 roku, nr akt 2842. W czasach powojennych żona Leona Zielonki próbowała dowiedzieć się czegoś na temat jej męża, jednak bezskutecznie. 10 listopada 2007 r. Prezydent Lecha Kaczyński awansowałpośmiertnieLeona Zielonkę do stopnia aspiranta policji państwowej. 27 maja 2012 r. społeczność Szkoły Podstawowej w Załakowie wraz z lokalnym samorządem postanowili uhonorować L. Zielonkę posadzeniem Dębu Pamięci tuż przy szkole w ramach programu edukacyjnego Katyń … ocalić od zapomnienia.

Kolejną postacią zamordowaną w Katyniu a pochodzącą z Kaszub jest porucznik Józef Skorowski. Józef Skorowski urodził się 20 listopada 1902 r. w Cieszeniu. Maturę seminaryjną zdał w Toruniu w 1924 r. Uczył w szkole w Gowidlinie, w Podjazach i w Sulęczynie, a 1 września 1925 r. został kierownikiem Szkoły Powszechnej w Tuchlinie. Ukończył skrócony kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Grudziądzu. Jako podporucznik rezerwy został przydzielony do 65, następnie 66. Kaszubskiego Pułku Piechoty. 28 sierpnia 1939 r. w wyniku mobilizacji, ppor. Józef Skorowski został powołany do służby wojskowej. Po agresji ZSRR na Polskę, oficerowie, podoficerowie oraz szeregowi Wojska Polskiego zostali w różnych okolicznościach rozbrojeni i zatrzymani przez Armię Czerwoną jako jeńcy wojenni. Wśród nich był ppor. Józef Skorowski. W 1940 r. wysłał ostatni list z obozu jenieckiego w Kozielsku. Pozostawił żonę i trójkę dzieci.

Symboliczny Dąb Pamięci ku czci Ignacego Trepczyka – porucznika zamordowanego w Katyniu przez NKWD, posadzono w Szkole Podstawowej nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kartuzach.

Ignacy Trepczyk, urodził się 3 maja 1912 r. we wsi Strysza Góra koło Miechucina. Jego rodzicami byli Jan iAntonina. Pochodził z kaszubskiej, wielodzietnej rodziny. Pragnął zostać nauczycielem. Wyjechał na Polesie, gdzie zamieszkał w jednej z wiosek i rozpoczął pracę w szkole podstawowej. Wkrótce został powołany do wojska. Odbył służbę wojskową i awansował na stopień porucznika. 25 lipca 1939 r. przybył do rodzinnej wioski na wesele swojego brata Bernarda i Józefy. Już wtedy, jako oficer wiedział, że wkrótce wybuchnie wojna,. Pod koniec sierpnia został zmobilizowany w swej macierzystej jednostce wojskowej na Polesiu. Żegnając się z rodziną przed wyjazdem, po raz pierwszy się rozpłakał, a wychodząc z domu rodzinnego ostatni raz obejrzał się i wypowiedział prorocze zdanie: Ja już z tej wojny nigdy nie wrócę. Został zamordowany strzałem w tył głowy przez oprawców NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 r. Miał zaledwie 28 lat.

Konstanty Wolski służył w przedwojennej Policji Państwowej na terenie powiatu kartuskiego. Ostatnim miejscem służby była jednostka Policji w Jabłonowie Pomorskim. Rodzina przez wiele lat myślała, że zginął z rąk Niemców – nie wrócił bowiem z ostatniego zadania służbowego, jakim było konwojowanie grupy Niemców z terenu powiatu brodnickiego na wschodnie rubieże Polski. O tym, że przedwojenny policjant zginał z rąk NKWD rodzina dowiedziała się dopiero w latach 80., kiedy opublikowano Listę Katyńską. Wcześniejsze pisma kierowane przez rodzinę Konstantego Wolskiego m.in. do Czerwonego Krzyża pozostawały bez odpowiedzi. Oficjalne zaświadczenie o przebywaniu policjanta w obozie dla jeńców wojennych w Ostaszkowie, rodzina otrzymała dopiero we wrześniu 1996 roku.

W Kościerzynie upamiętniono dębem pamięci Wiktora Bereszyńskiego, aspiranta policji, zamordowanego w 1940 roku w Twerze. W Lesie Katyńskim zginął także por. inż. Edmund Drecki, przedwojenny Nadleśniczy z Kościerzyny.Natomiast Mirosław Kowalski, syn przedwojennego starosty kartuskiego Leona Kowalskiego,jako oficer 66. Kaszubskiego Pułku Piechoty grupy radomskiej brał udział w wojnie obronnej 1939 roku. Po zakończeniu walk tak jak wielu innych żołnierzy dostał się do niewoli sowieckiej. W kwietniu 1940 roku wraz z innymi oficerami, został rozstrzelany w Katyniu.Jego iJózefa Skorowskiego los podzieliło dwudziestu ośmiu oficerów 66. Kaszubskiego Pułku Piechoty:

1.Mjr Rafał Sołtan

2.Kpt. Tadeusz Fiedorowicz

3.Kpt. Jerzy Jeleniewicz

4.Kpt. Józef Kordasiewicz

5.Kpt. Sykstus Mądry

6.Kpt. Stanisław Podwiński

7.Kpt. Józef Ruszar

8.Kpt. Leopold Składki

9.Kpt. Edmund Wróblewski

10.Por. Władysław Dworczak

11.Por. Tadeusz Gąsiorowski

12.Por. Stanisław Podwiński

13.Por. Eugeniusz Rykowski

14.Por. Tadeusz Rutkiewicz

15.Por. lek. Jerzy Terlecki

16.Ppor. Antoni Boczek

17.Ppor. Michał Frank

18.Ppor. Jerzy Gałązka

19.Ppor. Tadeusz Gorczyński

20.Ppor. Józef Grzanka

21.Ppor. Izydor Janca

22.Ppor. Szczepan Łuczak

23.Ppor. Ludwik Młynarczyk

24.Ppor. Mieczysław Nierzwicki

25.Ppor. Leon Poraziński

26.Ppor. Paweł Przytuła

27.Ppor. Józef Rogowski

28.Ppor. Józef Wawrzyniak

 

 

Barbara Konkol

 

 

 

Bibliografia:

Anders. W., Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia z lat 1939-1946, Wyd. Nasza Przyszłość

Ciechanowski K., Losy Polaków i Pomorza Gdańskiego wziętych do niewoli radzieckiej w 1939 r. oraz internowanych i deportowanych w latach 1939-1941 w głąb Związku Radzieckiego [w] Polacy z Pomorza Gdańskiego w ZSRR: internowani, jeńcy wojenni i więźniowie obozów pracy przymusowej oraz ich losy w latach 1939-1956. Stan badań i postulaty badawcze, Gdańsk 1991

Ciechanowski K., Pomorska lista katyńska, Pomerania nr 9 i 10, 1989, nr 1 i nr 5-6 990, nr 4 1991

Hirsz M., Nieustraszeni 66 Kaszubski Pułk Piechoty im. Marszałka Józefa Piłsudskiego 1919-1939, Gdańsk 2017

Madajczyk Cz., Dramat katyński, Warszawa 1989

Szcześniak A.L., Katyń. Tło historyczne,fakty, dokumenty, Warszawa 1989

Żelazko J., Dzieje sprawy katyńskiej na przestrzeni 70 lat historii [w] https://katyn.ipn.gov.pl/kat/polecamy/5950,Dr-Joanna-Zelazko-Dzieje-sprawy-katynskiej-na-przestrzeni-70-lat-historii.html, dostęp 7.08.2018

https://www.ogrodywspomnien.pl/index/historia,5,Charkow/0/3 , dostęp 7.08.2018

http://expresskaszubski.pl/pl/14_kultura_i_edukacja/26411_tuchlino_dab_pamieci_i_obelisk_upamietniajacy_ppor_jozefa_skorowskiego.html, dostęp 7.08.2018

Kaszub w mogiłach katyńskich http://www.gazetakaszubska.pl/33975/katyn, dostęp 7.08.2018

http://www.katyn-pamietam.pl/

https://www.katyn.org.au/Lista_Katyn.pdf

 


Aktualności

16 październik 2018
  Muzeum Kaszubskie w Kartuzach, Fundacja Skansenu Pszczelarskiego w Żukowie oraz Rektor Politechniki Gdańskiej serdecznie zapraszają na wystawę haftu kaszubskiego szkoły żukowskiej, która odbędzie...
15 październik 2018
Serdecznie zapraszamy w najbliższą sobotę na wernisaż prac graficznych Błażeja Kwidzińskiego, młodego, zdolnego autora wielu naszych plakatów, którymi często się zachwycacie. Nie może was zabraknąć....

Muzeum Kaszubskie im. Franciszka Tredera w Kartuzach
Copyright © 2012

Projekt i wykonanie: Projekt i realizacja: StudioArt.biz